Gorąca, gęsta i sycąca, czyli genialna na chłodne dni. W moim domu
przeklęta. Dlaczego? Mama zawsze przedobrzyła z grochem, przez co z
grochu robiło się puree, jednak nie zmieniało to faktu, że była pyszna.
Osobiście jestem fanką wielowymiarowości tej zupy. Uwielbiam kiedy groch
łuskany całkowicie się rozpada nadając zupie gęstość, a groch
niełuskany sprawia, że jest co pochrupać.
Jest jeszcze jedna rodzinna historia tej zupy. Zawsze myślałam,
że to wymysł mojej Mamy, ale po głębszym przeszukaniu internetu okazało
się, że to część kujawskiej tradycji i znalazło się jeszcze kilka osób,
które w ten sam sposób urozmaicają tą zupę. Otóż do grochówki
dodawaliśmy posiekaną kiszoną kapustę. Tak, dobrze przeczytaliście -
kiszona kapusta. Nawet nie zdajecie sobie sprawy co kwas robi z
grochówką. Mistrzostwo!! Nie gotuje się jej, lecz dodaje bezpośrednio na
talerz. Nadaje grochówce charakteru, dodaje pazura. No nie, tego się
nie da opisać! Spróbujcie!
Skład:
*300g łopatki wieprzowej,
*150g wędzonego boczku,
*1,5 szklanki grochu niełuskanego
*1 szklanka grochu łuskanego,
*4 ziemniaki,
*1 cebula,
*2 marchewki,
*2 pietruszki,
*kawałek selera,
*mały por,
*listek, bobek, sól, pieprz,majeranek, kminek,
*200g kiszonej kapusty,
*1,5 litra wody,
Przygotowanie:
Łopatkę dokładnie myjemy, kroimy w 2cm kostkę, wrzucamy do dużego garnka dodając pokrojony boczek( możecie go podsmażyć ale nie jest to konieczne).
Mięso zalewamy wodą i dorzucamy bobek i listek. Zagotowujemy i odszumowujemy.
Dodajemy obydwa rodzaje grochu. Gotujemy przez 20 minut. Dorzucamy łyżeczkę majeranku i kilka ziarenek kminku.
Dodajemy pokrojoną w kostkę włoszczyznę. Gotujemy aż groch będzie miękki.
Doprawiamy do smaku pieprzem, solą.
Do każdego talerza zupy dokładamy sporą łyżkę zimnej, kiszonej kapusty.
Smaczności!!
P.S. Tak, tak wiem, zdjęcie bez kiszonej kapusty ale uznałam, iż będzie to już haczyło o pornografię ;P a tak serio to zapomniałam dodać do zdjęcia. :P
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz